Kolby miarowe – czemu służą i jak o nie dbać?

Bardzo możliwe, że to właśnie ten specyficzny kształt, to naczynie, najwięcej osób wskazałoby jako przykład sprzętu laboratoryjnego. Kolby miarowe bardzo mocno kojarzą się z wykonywaniem chemicznych doświadczeń i wydają się najbardziej charakterystycznym elementem wyposażenia pracowni. To najczęściej kuliste, szklane naczynia, zakończone wąską i dość długą szyjką, która stanowi jedyną drogę dojścia do wnętrza kolby. To właśnie przez tę szyjkę wprowadza się chemiczne odczynniki, a gdy tylko opadną na dno i dotrą do kolby, można już podziwiać zachodzącą reakcję, albo czekać aż substancje zareagują ze sobą w oczekiwany sposób. Produkt reakcji może być też przez potrzebny czas przechowywana właśnie w kolbie, również do tego to naczynie świetnie się nadaje. Można to jednak wyjaśnić jeszcze dokładniej.

Kolby miarowe

Jak wskazuje sama nazwa, kolby miarowe mają do wykonania jeszcze jedno ważne zadanie. Podziałka znajdująca się na ściance kolby, pozwala dość precyzyjnie odmierzyć ilość substancji, jaka zostaje dodana jako pierwsza, ta sama podziałka pozwala też opisać efekt doświadczenia, czyli wskazać jaka jest ilość otrzymanej substancji. Taka kolba z całą pewnością przyda się w każdym laboratorium – i to pewnie niejedna. Warto zaznaczyć, że kolby są produkowane w różnych rozmiarach, w ten sposób producenci szkła laboratoryjnego wychodzą naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów. Oferują im też spore spektrum cen, korzystając z różnych materiałów. Wspomniano już, że kolba jest sporządzona ze szkła, ale może być to na przykład tanie szkło sodowe albo znacznie więcej warte szkło borokrzemowe. Wybór konkretnej kolby to kwestia konkretnych potrzeb czy finansowych możliwości – ale dbanie o kolby to już zwykle bardzo podobna historia.

Jak już wspomniano, kolby miarowe mają bardzo specyficzny kształt – i ten może sprawiać pewne trudności, gdy przychodzi pora na wyczyszczenie kolby. Jak wiadomo, każde szkło laboratoryjne trzeba wyczyścić bardzo dokładnie, żeby mogło być bezpiecznie użyte do zupełnie nowego zadania – a dotarcie do każdego zakamarka kolby naprawdę nie jest łatwe. Tu jednak z pomocą przychodzi sama chemia, mówiąc że wystarczy dobrać odpowiednie rozpuszczalniki, by te zrobiły swoje, to znaczy by rozpuściły pozostałości tych substancji, które były obecne w kolbie. Dobrawszy dobry środek czyszczący (który czasem może być całkiem uniwersalny i być na przykład płynem do naczyń), wypada jeszcze zadbać o to, żeby wypełniona wodą i detergentem kolba została energicznie wstrząśnięta, żeby każdy jej zakamarek się wyczyścił.

Artykuł powstał we współpracy z: http://www.equimed.com.pl/