Jak rozpoznać przestrzeń współczesnego, nowoczesnego miasta? Jego znaków charakterystycznych można szukać w zabudowie, można przyglądać się gmachom, które zajmują miejski teren. Ale niektórych nie należy wcale szukać po tej stronie gruntu – o nowoczesności danej przestrzeni często rozstrzyga to, czy coś znajduje się tam, gdzie nie sięga wzrok przechodnia. Odwodnienia liniowe to właśnie takie ukryte przed wzrokiem rozwiązania, dzięki którym współczesność nabiera konkretnego znaczenia. Bo nowoczesne miasto to takie, które radzi sobie z problemem nadmiaru wody i potrafi przechytrzyć deszczówkę, a niekiedy nawet wykorzystać ją do własnych celów.

Odwodnienia liniowe z polimerobetonu

Wbrew pozorom, kanalizacja nie jest zupełnie nowym rozwiązaniem – o tym jak może być przydatna, przekonali się już starożytni, niestety później Europejkom zajęło kilka wieków, by przypomnieć sobie, jak genialne i potrzebne to rozwiązanie. Z czasem wróciło odkryte już wcześniej rozwiązanie, a jednocześnie doskonaliła się jeszcze myśl techniczna – i pozwoliła zrealizować dawny zamysł na nowe, doskonalsze sposoby.

Odwodnienia liniowe – to nazwa technicznego rozwiązania, które stosuje się obecnie w miejskiej przestrzeni, która ma być chroniona przed niepotrzebnymi kałużami. Woda, która zatrzymałaby się na wybrukowanej powierzchni, natrafia bowiem na kratkę, która przykrywa wąskie i długie korytko. To zaś łączy się z kolejnymi elementami sieci, która skutecznie odprowadza wodę tam, gdzie deszczówka nie będzie przeszkadzać ani stwarzać realnego zagrożenia. Do stworzenia takiej sieci podziemnych kanalików potrzebny jest oczywiście odpowiedni materiał budowlany – i tu również chętnie powraca się do mądrości starożytnych, ponieważ sięga się po beton. To tworzywo służy budowniczym bardzo dobrze od wielu wieków – ale okazuje się, że i takie genialne rozwiązanie można jeszcze ulepszyć z pomocą nowych ustaleń nauki. Ustalenia chemików pozwoliły bowiem stworzyć beton polimerowy, który przewyższa swojego poprzednika pod wieloma względami. Powstaje dzięki temu, że rolę spoiwa odgrywają w nim syntetyczne żywice – a dzięki nim polimerobeton szybciej zastyga. Później jest zaś bardziej wytrzymały niż beton tradycyjny, zarówno na wpływ czynników mechanicznych, chemicznych, jak i innego niszczącego bodźca – czasu. Odwodnienia liniowe z polimerobetonu sprawdzą się właśnie w wielkomiejskiej, nowoczesnej przestrzeni. Tam, gdzie ulice, place i chodniki muszą utrzymać niebagatelne ciężary gmachów, konsekwencje intensywnego ruchu ulicznego.

Bardzo możliwe, że to właśnie ten specyficzny kształt, to naczynie, najwięcej osób wskazałoby jako przykład sprzętu laboratoryjnego. Kolby miarowe bardzo mocno kojarzą się z wykonywaniem chemicznych doświadczeń i wydają się najbardziej charakterystycznym elementem wyposażenia pracowni. To najczęściej kuliste, szklane naczynia, zakończone wąską i dość długą szyjką, która stanowi jedyną drogę dojścia do wnętrza kolby. To właśnie przez tę szyjkę wprowadza się chemiczne odczynniki, a gdy tylko opadną na dno i dotrą do kolby, można już podziwiać zachodzącą reakcję, albo czekać aż substancje zareagują ze sobą w oczekiwany sposób. Produkt reakcji może być też przez potrzebny czas przechowywana właśnie w kolbie, również do tego to naczynie świetnie się nadaje. Można to jednak wyjaśnić jeszcze dokładniej.

Kolby miarowe

Jak wskazuje sama nazwa, kolby miarowe mają do wykonania jeszcze jedno ważne zadanie. Podziałka znajdująca się na ściance kolby, pozwala dość precyzyjnie odmierzyć ilość substancji, jaka zostaje dodana jako pierwsza, ta sama podziałka pozwala też opisać efekt doświadczenia, czyli wskazać jaka jest ilość otrzymanej substancji. Taka kolba z całą pewnością przyda się w każdym laboratorium – i to pewnie niejedna. Warto zaznaczyć, że kolby są produkowane w różnych rozmiarach, w ten sposób producenci szkła laboratoryjnego wychodzą naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów. Oferują im też spore spektrum cen, korzystając z różnych materiałów. Wspomniano już, że kolba jest sporządzona ze szkła, ale może być to na przykład tanie szkło sodowe albo znacznie więcej warte szkło borokrzemowe. Wybór konkretnej kolby to kwestia konkretnych potrzeb czy finansowych możliwości – ale dbanie o kolby to już zwykle bardzo podobna historia.

Jak już wspomniano, kolby miarowe mają bardzo specyficzny kształt – i ten może sprawiać pewne trudności, gdy przychodzi pora na wyczyszczenie kolby. Jak wiadomo, każde szkło laboratoryjne trzeba wyczyścić bardzo dokładnie, żeby mogło być bezpiecznie użyte do zupełnie nowego zadania – a dotarcie do każdego zakamarka kolby naprawdę nie jest łatwe. Tu jednak z pomocą przychodzi sama chemia, mówiąc że wystarczy dobrać odpowiednie rozpuszczalniki, by te zrobiły swoje, to znaczy by rozpuściły pozostałości tych substancji, które były obecne w kolbie. Dobrawszy dobry środek czyszczący (który czasem może być całkiem uniwersalny i być na przykład płynem do naczyń), wypada jeszcze zadbać o to, żeby wypełniona wodą i detergentem kolba została energicznie wstrząśnięta, żeby każdy jej zakamarek się wyczyścił.

Artykuł powstał we współpracy z: http://www.equimed.com.pl/

Jest takie powiedzenie, że wszystko co dobre kiedyś się kończy. Często odnosimy je na przykład do pór roku, a zwłaszcza do tych chwil, które minęły nam na dobrej zabawie i zbieraniu miłych wspomnień. A gdyby tak rzucić wyzwanie zbyt szybko mijającemu czasowi? Gdyby tak znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu można by się sprytnie uniezależnić od pędzącego naprzód czasu? Skaterzy mają już takie rozwiązanie – to łyżworolki.

Łyżworolki Rollerblade zostaną z Tobą na dłużej

Kiedy naprawdę pochłania nas jakieś hobby, staramy się poświęcać mu każdą wolną chwilę. Nie inaczej jest ze skatingiem – a ten rodzaj rekreacji ma tak wiele odmian, że można strawić naprawdę dużo czasu na tym, żeby opanować każdą z nich i należycie się nią nacieszyć. Co więcej, ta mnogość możliwości sprawia, że skater może wypełnić sobie cały rok kalendarzowy swoja ulubioną rozrywką. A to bardzo pomyślna okoliczność – bo właśnie warunki pogodowe zmuszają użytkowników tego rodzaju sprzętu sportowego do schowania rolek czy łyżew do szafy. Gdy lód się stopi, buty na płozach już nie posłużą do rekreacyjnej przejażdżki – przez ciepłą porę roku wypada sięgać po buty osadzone na kółkach, ale to znów tylko do czasu, aż pogoda przestanie pozwalać na tę przyjemność. Czy to znaczy, że trzeba mieć bogate zaplecze sportowych akcesoriów – niekoniecznie.

Wynalazcy stracili sporo dekad na to, żeby osadzić buty na płozie wyposażonej w kółka – a ostatecznie odkryto sposób na to, by te same sportowe buty dopełniać odpowiednią płozą. Efekt tych starań to łyżworolki, czyli bardzo ekonomiczne rozwiązanie, które może być odpowiedzią na pytanie, czy można spędzić cały rok kalendarzowy, wyciągając tę samą parę butów do jazdy, wybierając się na relaksującą przejażdżkę. Łyżworolki Rollerblade to sprzęt, który bardzo szybko można dostosować albo do warunków panujących na dworze albo też do własnego nastroju i chwilowych chęci. Z takiego udogodnienia może skorzystać każdy, bo łyżworolki są produkowane dla każdego: dla niej, dla niego, dla maluchów i dorastającej młodzieży. Dzieci skorzystają na łyżworolkach podwójnie: to, że płoza może zostać wymieniona, to tylko pierwsza miła niespodzianka. Druga czeka na małych użytkowników jest taka, że niektóre modele są regulowane – a to oznacza, że buty do jazdy rosną wraz ze stopami dziecka. Wybierając taki sprzęt, daje się dziecku możliwość zabawy na każdy dzień roku – a także obietnicę, że gdy wyjściowy rozmiar butów zrobi się za ciasny, nie trzeba będzie przerywać ulubionej rozrywki.